Bezpieczeństwo na rolkach – trzy złote zasady dla każdego amatora jazdy

Jazda na rolkach to bardzo przyjemny sposób na spędzanie czasu – przyjemny, a także pożyteczny, bo należy przecież do kategorii aktywności sportowych. Ale właśnie ta konotacja sportowa zwraca uwagę na to, że każda przejażdżka jest obarczona także pewnym ryzykiem. Rolkarz, tak jak każdy inny sportowiec, musi stopniowo zdobywać doświadczenie – a podczas treningów powinien należycie zadbać o swoje bezpieczeństwo, by zminimalizować ryzyko niezbyt przyjemnych przygód. Droga do perfekcji często składa się z upadków, ale choć są nieuniknione, warto zadbać o wszystkie okoliczności, dzięki którym nauka upłynie sprawnie i tak bezpiecznie, jak to możliwe. Żeby nie zrobić sobie krzywdy podczas odkrywania uroków letniego skatingu, trzeba mieć na uwadze trzy złote zasady.

Rolki już kupione – co dalej?

Zakup rolek czyni cię posiadaczem rolek – ale jeszcze nie rolkarzem. Prawdopodobnie odczujesz to najlepiej, gdy założysz buty do jazdy po raz pierwszy i spróbujesz wykonać pierwszy krok naprzód. Złota zasada numer jeden to właściwa postawa: zarówno ta wyjściowa, jak też ta przybierana podczas jazdy. Chcąc opanować sztukę jazdy na rolkach, musisz przyzwyczaić swoje ciało do nowego sposobu poruszania się. Mając na nogach rolki, wypada mieć stale ugięte kolana, a tułów pochylać do przodu – prostowanie się to krótka droga do nieprzyjemnej wywrotki na plecy, a na pewno nie efektowna jazda na rolkach. Chcąc poruszać się przed siebie, nogi trzeba odpychać na boki, bo imitowanie klasycznych kroków także grozi bolesnym zderzeniem z podłożem. Podczas kolejnych lekcji będzie trzeba jeszcze opanować różne techniki zwalniania, skręcania – i wówczas również pozycja wyjściowa będzie podobna.

Złota zasada numer dwa, o której tak naprawdę warto pomyśleć już podczas wizyty w sklepie, to ochraniacze. Kupując ochraniacze na rolki, powinieneś spojrzeć jeszcze na asortyment kasków oraz par ochraniaczy. Takie wsparcie przyda ci się zwłaszcza podczas pierwszych lekcji jazdy, ale pamiętaj, że i doświadczeni rolkarze nie bagatelizują ochraniaczy, jeśli przykładają dużą wagę do bezpieczeństwa jazdy.

Złota zasada numer trzy odnosi się już do okoliczności, w jakich zamierzasz szlifować swoje umiejętności. Jeśli masz już przy sobie rolki, a także ochraniacze na łokciach, nadgarstkach i kolanach oraz dobrze dopasowany kask, pozostaje ci już tylko wybrać miejsce, w którym będziesz trenować. Postaraj się znaleźć niezbyt uczęszczany zaułek, gdzie nie trafisz na pojazdy czy zabieganych przechodniów. Będzie ci też znacznie wygodniej, jeśli będziesz mieć pod stopami asfaltową, gładką nawierzchnię.